DREAMLAB Facebook

Pierre Sollier, “Listening for Wellness”, Chapter: How the Ear and the Voice are Connected, p. 106-109.

ucho głos

 

Złożone połączenia między uchem a głosem zaczynają się tworzyć krótko po poczęciu. Między 15 a 18 dniem po poczęciu, płód rozwija szereg łuków skrzelowych wzdłuż boków cewy nerwowej, która stanie się potem jego głową. Z czasem, pierwszy łuk skrzelowy stanie się dolną szczęką i dwoma kosteczkami ucha środkowego, młoteczkiem i kowadełkiem.

Drugi łuk skrzelowy rozwinie się w strzemiączko i mięsień strzemiączkowy, oraz szereg mięśni biorących udział w artykułowaniu mowy. Te zmiany zachodzą w bardzo wczesnym okresie rozwoju embrionu. Strzemiączko jest uformowane, kiedy embrion ma 7 mm długości, a przyłączenie do niego mięśnia strzemiączkowego następuje, gdy embrion ma 20 mm. Kluczowym faktem jest, że niektóre części ucha i niektóre z organów artykulacyjnych mowy mają wspólne pochodzenie, a połączenie między nimi zachodzi w bardzo wczesnej fazie rozwoju embrionu.

 

Ucho i głos są połączone także przez nerwy czaszkowe, przekazujące informację do mózgu i wysyłające informacje z mózgu do ciała. Spośród ich 12 par, trzy (piąta, siódma i dziesiąta) łączą ucho z organami produkującymi dźwięki.
Para 5-ta, nerw trójdzielny, połączona jest z mięśniami żuchwy, dzięki którym żujemy i kontrolujemy otwieranie i zamykanie ust. Co ciekawe, połączona jest także z mięśniem młoteczkowym w uchu środkowym, regulującym napięcie błony bębenkowej, co daje w efekcie stałe połączenie między napięciem błony, a ruchomością dolnej szczęki, regulując ruchy żuchwy podczas mówienia.


Para 7-ma, nerw twarzowy, kontroluje wszystkie mięśnie mimiczne oprócz mięśni powiek, a ponadto mięsień dwubrzuścowy, kontrolujący otwarcie ust. Co ciekawe, kontroluje także jeden z mięśni ucha środkowego – strzemiączko. Ta informacja daje klucz do zrozumienia niektórych wad wymowy. Na przykład, jeśli brak koordynacji między różnymi z tych mięśni, rozwija się problem artykulacyjny. Jeśli mięsień strzemiączkowy jest źle uregulowany, pozycja warg i ust sprawia wrażenie grymasu podczas mówienia. Jeśli mięsień strzemiączkowy jest zbyt spięty, twarz podczas mówienia będzie również napięta, a człowiek o sztywnej, nieruchomej górnej wardze może być uważany za surowego, zbyt poważnego lub upartego. Może sprawiać wrażenie, że nie słucha innych ludzi, i prawdopodobnie właśnie tak jest.


Para 10-ta, nerw błędny, połączona jest z uchem, oraz z krtanią i tchawicą, sterującymi strunami głosowymi. Część czuciowa nerwu błędnego jest połączona z uchem zewnętrznym (podstawa tego połączenia leży we wczesnym rozwoju embriologicznym pierwszego i drugiego łuku skrzelowego, z którego powstaje ucho zewnętrzne). Część motoryczna nerwu błędnego kontroluje mięśnie krtani i jest połączona z uchem poprzez nerw krtaniowy wsteczny.
Informacja embriologiczna i neurofizjologiczna potwierdza połączenie ucha z głosem. Trzy pary nerwów czaszkowych (trójdzielny, twarzowy i błędny) kontrolują zarówno uszy, jak i aparat artykulacyjny – które są przez to połączone i współzależne.

Poprawa głosu poprzez terapię mowy i lekcje emisji głosu jest często bardzo długim procesem. Powód jest jasny: jeśli nie potrafisz usłyszeć dobrze dźwięku, nie możesz też powtórzyć go poprawnie. Słaby głos wskazuje także na słabą kontrolę mięśni odpowiedzialnych za emisję dźwięków. Stymulacja słuchowa odnosi się do obu problemów i przynosi korzyści w obu sferach. Kiedy ucho pracuje lepiej, mowa poprawia się, ponieważ mięśnie zaangażowane w mówienie pracują synergicznie z mięśniami ucha. Logopedzi i terapeuci potwierdzają często, że o wiele szybciej i efektywniej można pracować z dzieckiem, które przeszło trening słuchowy – wydaje się, że inne metody nagle zaczynają działać, dziecko nagle „chwyta”, zwłaszcza w przypadkach najmniejszych rezultatów terapii.


Połączenie między uchem i głosem jest też wyraźnie widoczne przy porównaniu śpiewu lub głosu danej osoby z wynikami testu słuchowego. Jest on typem audiogramu, mierzącym jak dobrze słyszymy w danych przedziałach częstotliwości. I tak, jeśli test słuchowy pokazuje wyraźniejszy odbiór wyższych częstotliwości (2000 Hz i wyżej), usta otwierają się i mięśnie kontrolujące mowę działają poprawnie, a głos jest bogaty i melodyjny. Natomiast, jeśli w wysokich częstotliwościach ostrość słyszenia jest niska lub zaczyna spadać, mięśnie nie otwierają ust wystarczająco do produkowania dźwięków o takich częstotliwościach, stąd głos nie jest brzmiący i raczej monotonny. Choć teoria mówienia i śpiewania „uchem” może brzmieć paradoksalnie, ma poważną i skomplikowaną podstawę neurofizjologiczną, podlegającą dalszemu badaniu.

 

DL Ewa Sasiak

Ewa Sasiak

Zobacz podobne